Tłumacz to, co wokół ciebie

fotograf na wesele rzeszów

Każdego dnia mamy do czynienia z wieloma przedmiotami, zachowaniami, sytuacjami i zjawiskami. Wszystko to można opisać za pomocą słów w języku ojczystym, z czego logicznie wynika, że można to opisać także w językach obcych. I tu właśnie pojawia się kolejny patent na szybką i skuteczną naukę słówek.

Jeśli codziennie będziemy tłumaczyć chociaż kilka pojęć, których znaczenia w języku obcym dotąd nie znaliśmy, zrobimy spory krok do przodu w procesie opanowywania nowej mowy. Jest to tym bardziej wartościowe, że praktyka językowa dotyczy przede wszystkim powszechnych aktywności społecznych, zawodowych i towarzyskich. Umiejąc posłużyć się słownictwem obcojęzycznym w odniesieniu do tego, co dzieje się u nas każdego dnia osiągniemy kolejny szczebel kompetencji.

Dużym plusem tej metody jest to, że możemy ją samodzielnie kształtować – wszystko dzieje się bowiem z naszej inicjatywy i nie jest bezpośrednio związane z lekcjami, na które uczęszczamy. Każdy szanujący się specjalista od nauczania językowego przyzna, że zaangażowanie kursanta w czasie wolnym wpływa dodatnio na naukę. Jeśli znajdziemy w sobie motywację, a przy tym złapiemy językowego bakcyla – musi się udać.

Doskonałe opanowanie słownictwa to konieczność, bo co nam po gramatyce, skoro nie umiemy wypełnić jej treścią? Podobnie jak przy poprzednich poradach, tak i tu nie zawadzi zrobić sobie słowniczka. Można przy tym nieco pofantazjować z jego formą. Zamieńmy go w mapkę mentalną lub wykres rysunkowy – róbmy wszystko, by zapamiętywanie słów było jak najprostsze.